Skip to Content

Udany sezon Grzegorza Liszki

Udany sezon Grzegorza Liszki

Pierwszy start w bikejoringu w tym sezonie to trzecia edycja czeskiego cyklu Hill's Cup odbywająca się w Hradcu Kralove w dniach 10-11.09.2011r. Klasa bikejoringu mężczyzn, z uwagi na formułę całego cyklu, nie była może zbyt mocno obsadzona, ale pierwsze miejsce, z dużą przewagą nad konkurentami, było dobrym prognostykiem na nadchodzący sezon.

http://detiseveru.webnode.cz/canicross-okolohradce/a5-rocnik-2011/vysled...

Kolejnym startem były zawody Grey Bikejoring Cup, na których Grzegorz nie mógł startować z Polą. W efekcie trochę słabszy wynik, ale czwarte miejsce, biorąc pod uwagę psa (Sonię), z którym startował, jest bardzo przyzwoitym osiągnięciem.

http://www.2011.bikejoring.pl/p/wyniki-dzien-i-grey-cup-2011.html

Następnie przyszła pora na ME w Bikejoringu i Canicrosie odbywające się w Polsce na Górze Św. Anny. Założenia były jasne. Minimum obronić brązowy medal z zeszłego roku i to Panu Grzegorzowi się udało zrealizować. Dominik Crettenand ze Szwajcarii był poza zasięgiem, a na drugim miejscu uplasował się bardzo dobry zawodnik z Francji Stephane Ettwiller.

http://www.online.datasport.pl/results490/wyniki/wyndz2.pdf

Czas na Mistrzostwa Polski. Tu następuje konfrontacja z najbardziej utytułowanym polskim zawodnikiem Igorem Traczem oraz Markiem Długołęckim. Trasa była bardzo szybka, idealna pod Polę. Po pierwszym dniu Pan Grzegorz był o 5,33 sekundy za Igorem, a 8,79 s przed Markiem. Drugiego dnia było ciut wolniej na zjazdach, bowiem na twardej nawierzchni Pola uszkodziła sobie opuszkę, jednak mimo wszystko utrzymywali drugie miejsce i zostali wicemistrzem Polski. Średnie prędkości jazdy osiągały 35,5-36 km/h.

http://mushing.pl/index.php?show=news_wiecej&id=1224&wyswietlany=home

Teraz czas na Niemcy. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że organizatorzy trochę zmodyfikowali trasę względem umieszczonej w internecie i w efekcie uległa ona wydłużeniu z 7,1 do 8 km. Jest to dość duża zmiana, bowiem psy trenuje się pod konkretne dystanse, by dobrze rozłożyły siły podczas biegu. Do tego doszła pogoda, w pierwszym dniu było ponad 15 stopni Celsjusza. Prawie 500 startów spowodowało konieczność ustawienia startów co 30 sekund w większości kategorii. Najlepsi zawodnicy z danych krajów startowali jako pierwsi. W klasie Grzegorza Liszki pierwszy jedzie Fin, potem Ettwiller i Crettenand. Po pierwszym dniu po pojawieniu się wyników okazuje się, że Pan Grzegorz prowadzi w swojej kategorii, a gdyby zrobić klasyfikację open, to mam drugi czas, 17 sekund za Igorem Traczem. Wydaje się, że medal ma już prawie pewny, jednak niewiadomą pozostaje kondycja Poli. Pan Grzegorz musiał uważać na Ettwillera, który był 13 sekund gorszy, a będzie startował 30 s. za nim. Nie mógł popełnić żadnego błędu. Wydaje się, że powtórzenie rezultatu z pierwszego dnia powinno wystarczyć. Jechali bardzo podobnie jak dzień wcześniej, jednak na ostrym zakręcie na 2,5 km trasy przy prędkości 32 km/h wywraca się. Ciężko powiedzieć ile na tym traci (ok. 10 s), jednak gorszym jest fakt, że umożliwia to Stephane'owi złapanie kontaktu wzrokowego i zdecydowanie większą motywację dla jego psa. Na metę dojeżdża w czasie o 6 s. gorszym od wcześniejszego, jednak Ettwiller wpada 10 s. za Panem Grzegorzem odrabiając wczorajszą stratę. Ostatecznie Grzegorz Liszka przegrywa o 6,6 sekundy. Ale i tak jest to jego życiowy rezultat, który przed MŚ brałbym w ciemno. Dominik dopełnia miejsce na podium, więc zawodnicy ci sami co na ME, ale w innej kolejności.

http://www.ssvm-ev.de/wp/wp-content/uploads/Endergebnisliste_WM2011.pdf

Na koniec, Pan Grzegorz z Polą startowali w zawodach Pucharu Polski w Mikołowie, bezapelacyjnie wygrywając klasę BJM, robiąc najlepszy czas całych zawodów. Średnie rzędu 35,5 km/h.

http://live.ultimasport.pl/045/index.php?d=g

Po dziewięciu startach, w tym trzech wygranych, Grzegorz Liszka jest na trzecim miejscu w Pucharze Polski i zamierza powalczyć o drugie miejsce w dwóch ostatnich imprezach (zwycięzca już jest). W zeszłym roku był trzeci.

http://maratony.home.pl/ppm/